Menu

Bukszpan: Bóg, honor, ojczyzna, czyli religijni anarchiści, dlaczego Mojżesz był zbrodniarzem i dlaczego grozi nam terror Kościoła

Lipiec 5, 2014  |  Biblia, świeckie państwo

Kościół, nawołując do zamieszek i podżegając do przemocy, anarchizuje państwo i podkopuje jego autorytet. Prawicowe partie, które przyklaskują zakładaniu kagańca w imię ochrony uczuć religijnych, promują totalitarne rozwiązania i zwracają się przeciwko państwu polskiemu.

Mam wrażenie, że ci, którzy krzyczą najgłośniej, że oddaliśmy suwerenność Brukseli, najchętniej oddaliby tę suwerenność Watykanowi. Ci, którzy plują na dźwięk słowa „Moskwa” i pewnie od razu kojarzą je ze stalinizmem i NKWD, promują ideę państwa relgijnego, które śmierdzi mi równie podłym totalitaryzmem.

Z okazji ostatnich wydarzeń dedykuję wszystkim poniższy cytat. Biblia w sposób jednoznaczny wyrzyguje czytelnikowi w twarz pogardę dla życia i wprost mówi, że człowiek wierzący powinien być gotów zaszlachtować swoją rodzinę w imię Boga. Fragment ten doskonale pokazuje też, czym grozi nadmierna władza Kościoła, a znamy już podobne praktyki z jego historii.

W  Księdze Wyjścia 32.19-20 czytamy:

A Mojżesz zbliżył się do obozu i ujrzał cielca i tańce. Rozpalił się wówczas gniew Mojżesza i rzucił z rąk swoich tablice i potłukł je u podnóża góry. A porwawszy cielca, którego uczynili, spalił go w ogniu, starł na proch, rozsypał w wodzie i kazał ją pić Izraelitom.

Księga Wyjścia 32.26-29:  Zatrzymał się Mojżesz w bramie obozu i zawołał: ”Kto jest za Panem, do mnie!” A wówczas przyłączyli się do niego wszyscy synowie Lewiego. I rzekł do nich: ”Tak mówi Pan, Bóg Izraela: ”Każdy z was niech przypasze miecz do boku. Przejdźcie tam i z powrotem od jednej bramy w obozie do drugiej i zabijajcie: kto swego brata, kto swego przyjaciela, kto swego krewnego”. Synowie Lewiego uczynili według rozkazu Mojżesza, i zabito w tym dniu około trzech tysięcy mężów. Mojżesz powiedział wówczas do nich: ”Poświęciliście ręce dla Pana, ponieważ każdy z was był przeciw swojemu synowi, przeciw swemu bratu. Oby Pan użyczył wam dzisiaj błogosławieństwa!”.

Jaki z tego morał? Religia w swoim agresywnym, bezwzględnym, zachłannym i zaborczym mesjanizmie, nawołuje do mordowania własnej rodziny. Jak należy w świetle powyższego interpretować piąte przykazanie? Jako gówno warte.

Niestety idioci spod znaku krzyża, którzy obnoszą się ze swoimi „wartościami chrześcijańskmi” i pieprzą coś o ochronie życia, Pismo Pseudoświęte czytali tak uważnie, jak czytają sztuki teatralne.

Za takie wartości powinno się wsadzać od razu do więzienia, bo de facto oznaczają one nawoływanie do mordu na tle wyznaniowym. I to mordu na własnej rodzinie.

Religia relatywizuje wartość życia i godności ludzkiej. Kiedy walczy się z herezją, przestają mieć dla Kościoła znaczenie. 

Taki relatywizujący stosunek do życia i fanatyczną uległość wobec Boga kształtuje się na katechezie już poprzez historię Abrahama i Izaaka, kiedy Abraham jest gotów zabić swoje dziecko bez mrugnięcia okiem, żeby dowieść swojego posłuszeństwa wobec Boga.

Nie mam szacunku dla Kościoła i religii, które próbują wmówić, że kat i morderca, jakim był Mojżesz, był świętym człowiekiem. Mojżesz, jak to wynika z Biblii, był zbrodniarzem, cwaniakiem i oszustem. Nie będę szanować religii, która ma za nic godność ludzką tylko dlatego, że ktoś się zasłania uczuciami religijnymi.

Biblia na jednej stronie zabrania zabijania w piątym przykazaniu Dekalogu, a zaraz potem nakazuje zabijać gejów i krnąbrne dzieci.  Potem, w powyższym fragmencie, pokazuje, że należy z zimną krwią mordować innowierców i zapewne ateistów. Każe nawet mordować swoją rodzinę.

Stąd staje się ewidentne, że Biblia  –  oceniana z punktu widzenia naszych czasów –  jest jedynie bełkotem prymitywnego ludu. Bełkot ten zawdzięcza swoją „świętość” jedynie ciemnocie oraz cudownej i uświęconej tradycji stosowania bezgranicznej przemocy wobec heretyków.

Biblijnych metod karania nielojalności mogłoby pozazdrościć nawet NKWD i Stasi. Okazuje się bowiem, że na wezwanie Mojżesza „wierni” szalchtują swoje rodziny jak zwierzęta na ubój. Pełen spontan, wyrok i egzekucja zupełnie ad hoc. W staliniźmie przynajmniej były procedury gaszenia życia. Mojżesz podnosi poprzeczkę wyżej.

Takich fragmentów jak ten się nie podaje na katechezie lub się je relatywizuje. „Nie zabijaj, chyba że” – może tak powinno brzmieć piąte przykazanie? „Nie zabijaj, chyba że robisz to dla Boga i Kościoła.”

Zarówno ten fragment, jak i zbrodniczy dorobek Kościoła Katolickiego pokazują, że religia wymaga bezwzględnego posłuszeństwa i zapewnia je sobie przemocą, którą rzekomo się brzydzi. Ten fragment w sposób oczywisty dowodzi, że religia jest kłamstwem. Pismo, które samo sobie przeczy, jest, po pierwsze, pozbawione wartości etycznej, a po drugie – może być interpretowane dowolnie, zależnie od potrzeby sytuacji.

Kościół manipuluje ciemnymi ludźmi i nie ogląda się na moralność. Nie bez powodu przykleja etykietkę „religii” jodze, ateizmowi, bieganiu itp. W ten sposób przygotowuje sobie grunt do retoryki nienawiści i histerii, w której nie ma sobie równych. Tam, gdzie zobaczy „sekciarskich” biegaczy, joggerów, cyklistów i kto wie, kogo jeszcze, od razu nawiąże do złotego cielca i będzie sączył jad nienawiści do ciemnych umysłów, które nie potrafią samodzielnie myśleć i będzie podżegać do przemocy, nie plamiąc sobie przy tym rąk – tak, jak już to bywało w mrocznej historii Kościoła.

Kościół mordujący heretyków twierdził, że robi to dla ich dobra. Oto mamy relatywizm moralny. Dla swojego dobra cały stan duchowny mógłby sobie pierdolnąć młotkiem w głowę.

Ludzie mający się za chrześcijan będą prześladować bliźnich, których ponoć kochają jak siebie samych, bo dali się zmanipulować kościelnemu państwu. I będą się uciekać do przemocy, uzasadniając to „lepszą sprawą” i uprawiając ohydny relatywizm moralny, który widzą wszędzie indziej, tylko nie w zakłamaniu swojej relgii.

Religia jest pełna sprzeczności, jest pozbawiona logiki. I tak też  –  sprzecznie i nielogicznie  –  postępuje ciemna masa. Po co bronić Boga Wszechmogącego? Dziwi mnie zawsze ten zapał. Skoro Pan Zajebisty jest taki Przezajebisty, czemu sam nic nie zrobi? Proste – bo jego wszechmoc to pic na wodę. Gdyby ciemny człowiek naprawdę wierzył w jego moc, uśmiechnąłby się chytrze i zaczekałby na deszcz siarki i ognia spadający na teatry, biegaczy i ludzi uprawiających jogę.

Jednak religia to kłamstwo. Kościół o tym wie i dlatego histerycznie reaguje na wszelką krytykę, okopuje się i atakuje. Kościół buduje swój „autorytet” na kłamstwie, obłudzie i strachu.

Najbardziej niepokoi jednak fakt, że ludzie, którzy idą przez życie z hasłem „Bóg, honor, ojczyzna”, na pierwszym miejscu stawiają Boga, a dopiero na trzecim ojczyznę.

Religia żąda dla siebie tolerancji, ale jednocześnie jest skrajnie nietolerancyjna i terroryzuje społeczeństw „uczuciami religijnymi”. Co to są „uczucia religijne”? To narzędzie przemocy społecznej, którym gwałci się wolność myśli i słowa. A co z moimi uczuciami?

Jeśli Kościół decyduje się nazywać ateizm religią, to już spieszę wyjaśnić  –  to co robi Kościół, obraża moje uczucia religijne. Moje wartości to, na przykład, racjonalizm, szacunek do nauki, poszanowanie godności ludzkiej, prawa wyboru i prawa do decydowaniu o sobie. Religia w swoim mesjanizmie wypróżnia się (uwaga: metafora) na to wszystko i wyciera sobie pasożytniczo wypasione dupsko uczuciami i wolnością ludzi myślących inaczej. Kościół, mam wrażenie, kiedy tylko może, terroryzuje społeczeństwo. Polska policja dała dowód, że boi się Kościoła, a wazeliniarze wchodzący Watykanowi głęboko między pośladki prowadzą nasz kraj  z powrotem w średniowiecze.

Protest przeciw sztuce, prostest przeciw rzeźbie przy budynku giełdy, dodajmy do tego stosunkowo niedawny pomysł pana Jarosława, by in vitro karać więzieniem, protesty przeciw aborcji za wszelką cenę i skazywanie chorych, niedorozwiniętych niemowląt na straszną śmierć, relatywizacja prawa, włażenie z buciorami w cudze życie w imię swojego światopoglądu  –  to co się dzieje, to jest próba sił między państwem polskim a Kościołem, między ciemnotą i cywilizacją. W tej próbie polskie państwo przegrywa, a może być to początek rewolucji religijnej. 

Klauzula sumienia jest relatywizacją prawa i czyni je bezwartościowym. Okaże się zaraz, że każdemu sumienie podpowiada inaczej niż nakazuje prawo i państwo de facto będzie rządzone przez Kościół, a nie rząd.

Ustąpi się raz i da się precedens. Ustąpi się raz i roszczenia pójdą dalej, bo uzna się je za uzasadnione i sensowne, a przecież są groteskowe. Ustąpi się wiele razy i okaże się, że Kościół ma władzę decydować o życiu i śmierci  –   jak kiedyś.

Skoro polska policja przestraszyła się anarchistów w sutannach, należy się obawiać, że będziemy mieć niedługo policję religijną. Tego pewnie chciałaby prawica. Z prawem boskim zamiast świeckiego i co najmniej karą więzienia za herezję.

Gdzie są protestujący, kiedy księża gwałcą dzieci? Jakoś nie widzę protestów w obronie bezbronnych nieletnich. Za to w obronie Jezusa, którego dawno zeżarło robactwo – jak najchętniej; w obronie konających, zdeformowanych niemowląt, które ledwie przypominają ludzi  –  czemu nie, zróbmy show, pokażmy ludziom, ze mają się rozmnażać za wszelką cenę . Dlaczego? Dlatego, że religia wypacza etyczne priorytety. I to też obraża moje „uczucia religijne”.

Mam dość tolerancji dla nietolerancji i dyktatury skamieliny intelektualnej w XXI wieku.

Drodzy Katolicy, katolicki kult jest prymitywnym zabobonem i w swej istocie niczym nie różni się od kultów pogańskich, pora to zrozumieć.

 

 

 – V.L.

 Jeśli spodobał Ci się ten tekst, polub go, udostępnij go innym i polub mój fanpage na Facebooku – aby to zrobić kliknij TUTAJ.

 - V.L.

 

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, polub go, udostępnij go innym i polub mój fanpage na Facebooku - aby to zrobić kliknij TUTAJ.

Email address

Click on a tab to select how you'd like to leave your comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>