Menu

Słowo na niedzielę: Stworzenie świata – dzień drugi: Bóg kompromituje się jako fizyk, czym jest Niebo i dlaczego Duch Święty nie istnieje

Marzec 23, 2014  |  Biblia

Drugiego dnia stworzenia świata bukszpan przybiera rozmiary groteski i kpi w żywe oczy z fizyki. Jeśli ktoś upiera się dalej przy tym, że katechezę można nazwać „lekcją”, powinien oddać dyplomy ukończenia klas szkoły podstawowej i rozpocząć intensywną reedukację.

Księdze Rodzaju 1.6-8 czytamy:

A potem Bóg rzekł: ”Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!” Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, Bóg nazwał to sklepienie niebem.

Upieranie się przy tym, że naprawdę tak było, jest już czystym idiotyzmem, jednak doprecyzujmy osąd rzeczowym uzasadnieniem.

Posiadane przeze mnie wydanie Biblii Tysiąclecia uczciwie podaje wyjaśnienie: kiedyś wierzono, że „ponad sklepieniem” istnieje „drugi ocean” i to z niego pada deszcz.

Dzisiaj wiemy, że sklepienie, które nazywamy „niebem” to nasza atmosfera. Zawdzięcza ona swój niebieski kolor temu, że rozprasza głównie niebieską barwę światła słonecznego. Tam wg religii wędrują nasze „dusze” po śmierci – latają sobie w atmosferze, zapewne wykorzystując tunele powietrzne, a może nawet tanie linie lotnicze. Osobiście leciałem jedną z nich i było prawie bosko, więc kto wie.

Poza tym, jak widać, dawniej uważano, iż woda deszczowa spada sponad „niebieskiej kopuły” atmosfery, co w sposób oczywisty jest absurdem, ponieważ znajdując się poza atmosferą, woda nie czułaby motywacji, żeby gdziekolwiek spadać ze względu na brak dostatecznie silnego oddziaływania sił grawitacyjnych Ziemi.

Więcej: gdyby woda faktycznie uciekała poza atmosferę, oznaczałoby to, że ziemska grawitacja jest za słaba, żeby ją utrzymać w parterze i nie byłoby mowy ani o opadach, ani też o warunkach do powstania i utrzymania życia na Ziemi. Obecność wody na Ziemi i jej opady spoza atmosfery oznaczają, że zjedliśmy ciastko i mamy ciastko.

Mamy zatem do czynienia z promowaniem podwójnej ciemnoty.

Skoro o ciemnocie mowa, czy Duch Święty naprawdę „oświeca serca i umysły nasze”?

Niestety muszę zmartwić wierzących – nie oświeca. W przypadku opisanym wyżej ogłupia, zaciemnia, mataczy i zamula, przedstawiając jakąś wyssaną z palca wersję wydarzeń.

A propos palca – religia bardzo cwanie i asekurancko powiada, że Biblia była pisana ludzką ręką, więc jako taka może być niedoskonała, jednak powstała „pod natchnieniem Ducha Świętego”, zatem nie można o niej źle mówić. To tak jak upierać się, że Jezus był człowiekiem, ale nie miał wzdęć i wiatrów, bo był synem bożym. Bez sensu.

Bóg na kolejnych kartach Biblii dowodzi, że potrafi się komunikować superprecyzyjnie, więc należy zakładać, że mógłby również równie precyzyjnie opisać w zsyłanym przez siebie natchnieniu, jak ten ziemski cały kram zmontował albo chociaż podać opis okrojony, przyprawiony nutką tajemnicy, ale bez takich pseudonaukowych kwiatków.

Zamiast wiarygodnego opisu jednak, Biblia serwuje nam mitologię, której walory można opisać w najlepszym razie jako rozrywkowe, bo z nauką, a tym bardziej „wszechwiedzą” nie mają nic wspólnego.

Im dalej w las, tym zabawniej, więc zachęcam do kontynuowania lektury.

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, polub go i polub mój fanpage na Facebooku – połącz się z Facebookiem poprzez wtyczkę znajdującą się po prawej stronie lub kliknij TUTAJ.

 - V.L.

 

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, polub go, udostępnij go innym i polub mój fanpage na Facebooku - aby to zrobić kliknij TUTAJ.

Email address

Click on a tab to select how you'd like to leave your comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>