Menu

Religia jest niczym innym jak swego rodzaju światopoglądem czy ideologią, zbiorem osobistych opinii, a każda opinia może podlegać krytyce.

Sama Biblia podżega do nienawiści i mordu, do tego wręcz ohydnie relatywizuje zasady moralne i krępuje wolność człowieka, więc jako taka jest bardzo nietolerancyjna, mówiąc bardzo, ale to bardzo eufemistycznie.

Nie ma więc powodu, żeby być tolerancyjnym wobec Biblii czy ogólnie religii, wsadzać gębę w kubeł i nabierać wody w usta tylko dlatego, że na przestrzeni dziejów przemocą, terrorem i śmiercią (dla przykładu) wymuszano do niej szacunek i utarło się w świadomości, że bez względu na to, jak bardzo może się mylić i być szkodliwa, nie należy o niej źle mówić.

Osobiście uważam, że Biblia mianując się „świętym” pismem, prosi się o komentarz dokładnie tak samo nachalnie, jak o interwencję ochrony prosiłby się nagi intruz wypróżniający się na scenie opery mediolańskiej, zachwalając widowni swój akt jako posiadający fantastyczne walory wokalne.

Innymi słowy rozbieżność między treścią promowaną lub domniemaną, a faktyczną jest tak rażąca, że nie można pozostawić jej bez komentarza, zwłaszcza że są to treści realnie i przemożnie wpływające na kształt naszej rzeczywistości.

Jak będzie zatem?

Krytycznie.

Jednak, mam nadzieję, na tyle lekko, że czas na lekturze tutaj spędzony powinien mijać szybko i przyjemnie.

UWAGA! Strona może zawierać powszechnie uważane za wulgarne, dlatego raczej zalecałbym lekturę czytelnikom pełnoletnim.

– V.L.

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, polub go i polub mój fanpage na Facebooku – połącz się z Facebookiem poprzez wtyczkę znajdującą się po prawej stronie lub kliknij TUTAJ.